Informacje

40. rocznica śmierci Piotra Bartoszcze. W Inowrocławiu odsłonięto pomnik

40. lat temu, w nocy z 7 na 8 lutego 1984 zginął Piotr Bartoszcze, działacz „Solidarności” Rolników Indywidualnych. Dzisiaj w Inowrocławiu odbyły się uroczystości upamiętniające jego tragiczną śmierć.

Uroczystości związane z czterdziestą rocznicą śmierci Piotra Bartoszcze odbyły się w Inowrocławiu. W kościele św. Józefa Oblubieńca została odprawiona msza święta. Przed Urzędem Gminy Inowrocław został odsłonięty pomnik Piotra Bartoszcze, który powstał przy współudziale finansowym samorządu województwa. W Teatrze Miejskim i Muzeum im. Jana Kasprowicza odbyły się okolicznościowe akademie.

Piotr Bartoszcze urodził się 14 kwietnia 1950 roku w Jaroszewicach (powiat lubelski). W 1964 roku rodzina Bartoszczów przeprowadziła się na Kujawy. Zamieszkali w Sławęcinie nieopodal Inowrocławia. Piotr Bartoszcze, a także jego ojciec Michał i brat Roman zaangażowali się w ruch solidarnościowy po podpisaniu porozumień sierpniowych w 1980 roku. Włączyli się w działalność Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność Chłopska, a potem również NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność. Wszyscy trzej brali udział w strajku rolników w Bydgoszczy w marcu 1981 roku. Po wprowadzeniu stanu wojennego cała trójka ukrywała się, ale we wrześniu 1982 roku zostali zatrzymani i osadzeni w więzieniu we Włocławku. Wyszli na wolność po dwóch miesiącach i ponownie zaangażowali się w działalność opozycyjną.

Opozycjonista drukował i kolportował podziemne pismo rolniczej „Solidarności” „Żywią i Bronią”. Zginął w nocy z 7 na 8 lutego 1984 roku. Jeden z sąsiadów zauważył rozbity pojazd w kanale Smyrnia. Ciało Piotra Bartoszcze zostało znalezione 9 lutego 1984 roku w studzience melioracyjnej niedaleko miejsca odnalezienia samochodu. W pogrzebie działacza rolniczej Solidarności, który odbył się 12 lutego 1984 roku, wzięło udział 2,5 tysiąca osób.

Śledztwo prowadzone wówczas przez funkcjonariuszy milicji zostało umorzone. Zdaniem prokuratury Piotr Bartoszcze zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Śledczy stwierdzili, że po zderzeniu z innym samochodem uciekł z miejsca wypadku i wpadł do studzienki, ponieważ był pod wpływem alkoholu. Ustalenia prokuratury od początku budziły zastrzeżenia rodziny i ówczesnej opozycji. Kolejne śledztwo, wszczęte już w czasach III RP, również zostało umorzone. Trzecie dochodzenie prowadził pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej. Ustalono, że śmierć Piotra Bartoszcze miała charakter polityczny, ale sprawców nie zdołano ustalić.

źródło: kujawsko-pomorskie.pl