Biuro Zarządu Regionu pracuje w systemie hybrydowym w godzinach 10.00-14.00. Poza tymi godzinami można kontaktować się pod nr 505 007 628 oraz z członkami prezydium Zarządu Regionu. 

Informacje

W piątek Prezydium K-P WRDS obradować będzie w sprawie planowanej konsolidacji bydgoskich szpitali

Na jutrzejszym Prezydium Kujawsko-Pomorskiej Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego wróci temat planowanej konsolidacji dwóch bydgoskich szpitali. Przypomnijmy, że przed wakacjami władze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu ogłosiły zamiar połączenia Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza ze Szpitalem Uniwersyteckim nr 2 im. Jana Biziela. „Solidarność” krytycznie odniosła się do tego pomysłu, wskazując, że na fuzji stracą zarówno pacjenci jak i pracownicy. Pracownicy szpitala im. Bizleia zorganizowali pikietę na której wyrazili swój sprzeciw wobec planów Rektora.

W ostatnich dniach stanowisko ws. łączenia szpitali przedstawił Wojewoda – Nie popieram i nie akceptuję działań zmierzających do wprowadzenia znaczących zmian w strukturach organizacyjnych Szpitali Uniwersyteckich, które mogą doprowadzić do istotnego ograniczenia dostępności do świadczeń zdrowotnych – podkreśla Józef Ramlau, wicewojewoda kujawsko-pomorski.

– „Pomimo zapewnień Pana prof. dr hab. Andrzeja Sokali, rektora UMK (…) dotyczących przedstawienia mi projektu konsolidacji Szpitali Uniwersyteckich, chciałbym wyjaśnić, że informację tę przyjąłem z dużym zaskoczeniem, ponieważ do dnia dzisiejszego do Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy nie został złożony ani projekt, ani harmonogram planowanych działań w zakresie połączenia szpitali, ani też uzasadnienie ich podjęcia” – czytamy w stanowisku.

– Jednakże chciałbym stanowczo podkreślić, że decyzja w tym zakresie może wpłynąć negatywnie na system ochrony zdrowia funkcjonujący na terenie województwa – tłumaczy. – Szpitale te udzielają wysokospecjalistycznych świadczeń zarówno stacjonarnych, jak i ambulatoryjnych w wielu dziedzinach medycyny, zachowując ich wysoki standard i jakość. Ponadto prowadzą kształcenie łącznie ok. 400 młodych lekarzy – dodaje Ramlau.